Portugalia – opinia Kingi

Swą miesięczną praktykę w ramach programu SEP odbyłam w Lizbonie. Jest to stolica Portugalii, cudowne miasto z przepiękną duszą. Zakochałam się w tym magicznym miejscu, pełnym urokliwych zakątków i przyjaznych ludzi.

Po wylądowaniu na chłodnym, lizbońskim lotnisku nasi portugalscy przyjaciele odebrali nas z terminalu i pokazali miejsce w którym mieliśmy zamieszkać oraz apteki, w których odbywaliśmy stałe. Zakwaterowano nas w akademiku w samym centrum miasta, blisko przystanków autobusowych i stacji metra. Mimo, iż standard odbiegał od tych w 5* hotelach, to jednak za 2,5 euro za dobę nie mogło być lepiej. Trzyosobowe przestronne pokoje, często z balkonami, kuchnia i wspólna łazienka na każdym piętrze (Uwaga! Warto zabrać ze sobą naczynia ;p), pralnia, pokój internetowy oraz winda wystarczyły aby komfortowo przetrwać ten czas. Po ogólnym rozeznaniu nasi opiekunowie niestety wyjechali (co uważam za ogromny minus), na szczęście pozostając z nami w stałym kontakcie telefonicznym.
Miejscem moich praktyk okazała się mała, rodzinna apteka w centrum Lizbony. Uroczy 70-letni pan magister służył nie tylko fachową wiedzą, ale także zapoznawał mnie z kulturą Portugalii, z tradycyjną muzyką, kuchnią (wraz z degustacją) oraz opowiadał o miejscach wartych odwiedzenia. Dzięki temu wróciłam bogatsza nie tylko o wiedzę farmaceutyczną, ale również w wiadomości na temat tego pięknego kraju!

Wraz z moją osobą w SEP w Lizbonie wzięło udział ok. 15 osób z różnych stron świata. USA, Francja, Turcja to tylko niektóre kraje, z których pochodzili moi koledzy. Chętni przygód, ciekawi świata, niebanalni – to dzięki nim czas w Lizbonie upłynął tak szybko. Każdego dnia po skończeniu zajęć wszyscy razem zwiedzaliśmy zakątki Lizbony i okolicznych miejscowości, bądź po prostu korzystaliśmy ze słońca na jednych z niebiańskich plaż Oceanu Atlantyckiego. Wieczorne wypady do klubów i dyskotek dostarczały niezapomnianych przeżyć, a noce spędzone w dzielnicy Bairro Alto (miejsce pełne młodych ludzi, którzy stojąc na ulicy, pijąc alkohol świetnie się bawią i poznają na wzajem) pozwoliły nam się bliżej poznać, co zaprocentowało niejedną dłuższą znajomością, a może i przyjaźnią na całe życie.

Czas spędzony w Lizbonie był niezapomniany i niezwykły. Ogromna ilość wspomnień i fotografii przywieziona z jednego z najpiękniejszych miast w Europie nie pozwoli mi zapomnieć tych wspaniałych chwil.

Kinga.

2011 Portugalia 02 2011 Portugalia 01